niedziela, 8 listopada 2015

Ciemno, zimno...

Szła przez park. Nieświadoma niczego. Nagle zobaczyła światło. Zasnęła... krzyczała, ale nikt jej nie słyszał. Kto mógłby się spodziewać? Tyle przeżyć i jeszcze to!
Jestem tu sama... Zimno... Drżę. Co zrobisz gdy mnie zobaczysz? Uciekniesz? Przecież kiedyś zauważyłeś kiedy mi źle.. Teraz jest całkiem inaczej. Pomóż mi się ogrzać. Weź mnie w ramiona. Kiedyś potrafiłeś to zrobić. A teraz co się z tobą stało? No powiedz! Chce wiedzieć co tak naprawdę sądzisz? Po co te wszystkie bajery? dlaczego urywasz kontakt tak sobie... Po prostu?! On nie jest taki tłumaczą ludzie. A tak naprawdę jest hamem który nie liczy się że mną. Czy mnie to boli czy nie? A nie pomyślałeś wtedy jak mnie to rani? Teraz to już nic nie da. Nie chce o tobie zapominać ale to ty sobie sam na to zasłużyłeś. Nie chce już teraz słuchać twoich przeprosin. Przecież cie nie obchodzę wiedz idź! Odejdź... Na zawsze!
Kiedy mnie opuściłeś czuję się jakby ktoś mnie porwał. Zamknął w ciemnej izolatce bez słońca. Ale wiem że nie przyjdziesz za mną żeby mnie pocieszyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz